Pokazywanie postów oznaczonych etykietą W&H na mieście. Pokaż wszystkie posty

Cheat czy nie cheat, czyli nowe menu Salad Story

Jakiś czas temu popularna sieć restauracji Salad Story wprowadziła nowe, rozszerzone menu.
Będąc na mieście chętnie posiłkowałam się ich sałatkami, szczególnie, gdy miałam ochotę na moją ukochaną cobb. Przyszedł jednak taki dzień, gdy sprawdziłam na stronie SS, jakie wartości reprezentuje sobą rzeczona sałatka cobb i przerażona nigdy więcej już jej nie zjadłam (900 kcal razem z sosem i pieczywem) - bo po co iść na cobba i wmawiać sobie, że to dietetyczny posiłek, skoro "za te same wartości" (a może i lepsze, bo w końcu więcej białka) można skoczyć na burgera?! Jedyne, co człowieka przed tym powstrzymuje, to fakt, że sałatka na pewno jest zdrowsza. Ale bądźmy szczerzy - tzw. cheat meal'e rządzą się swoimi prawami i ze zdrowiem rzadko kiedy mają cokolwiek wspólnego.

Wracając do wartości odżywczych...
Od tamtej pory do SS nie zawitałam, bo nie miałam po co, a sałatki robię sobie sama. Jednak od czasu do czasu nachodzi mnie ochota na zjedzenie czegoś na mieście; zdarza się, że na gotowanie zwyczajnie nie ma czasu, a wtedy przydałoby się mieć gdzie zjeść. SS wydawałoby się przecież idealnym miejscem, gdzie osoba "trzymająca miskę" (strasznie mnie bawi to określenie!) mogłaby się posilić...!

Dobra, to jak tu wejść do Salad Story i nie oszukiwać siebie ani swojej "dietetycznej" świadomości?