Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 400-450kcal. Pokaż wszystkie posty

Izraelska szakszuka z fasolą

Gdy byłam mała, w moim rodzinnym domu na obiad prawie nigdy nie robiło się makaronu, ponieważ Tata nie jest jego fanem. Jedyna okazja, by zjeść pastę, zdarzała się więc na obiadach w domach koleżanek i kolegów. Ludzie, którzy lubią pasty, dzielą się na dwie grupy: tych, którzy wolą przewagę sosu nad makaronem i tych, którzy właściwie mogliby jeść sam makaron (serdeczne pozdrowienia dla Madzi :) ). Ja zdecydowanie należę do tej pierwszej grupy. Jeśli Wy też, to szakszuka może być Waszym odkryciem sezonu.

To zabawnie brzmiące z nazwy danie wywodzi się z kuchni arabskiej i w dosłownym tłumaczeniu oznacza wielki bałagan. Tak też wygląda - konia z rzędem temu, kto potrafi tej mamałydze zrobić przyzwoite zdjęcie (wieczorem). Tak jak szarlotka przybiera w Europie formę apfelstrudel czy apple pie różniąc się sposobem przygotowania w zależności od kraju, tak samo szakszuka ma inne tradycyjne dodatki w różnych krajach. Moja wersja jest najbliższa izraelskiej, w której absolutnie nie może zabraknąć jajek. Smażą się pod przykryciem tylko 2,5 minuty, więc po wyjęciu ich białko jest ścięte, a żółtko płynne - zupełnie jak w jajkach po benedyktyńsku. Mniam!

Gdyby jajka po benedyktyńsku miałyby założyć spółkę z sosem do spaghetti bolognese, nazwałyby ją Izraelska Szakszuka Sp. z o.o. Z fasolą będzie to dobre danie obiadowe, bez fasoli świetnie sprawdza się jako porządne śniadanie w mroźne poranki, ale i jako ciekawa alternatywa na kolację. Wypróbujcie sami :)


Izraelska szakszuka

Porcje: 2
411 kcal
BWT 27/55/12
Czas przygotowania: 15 minut

Składniki:

  • 1 ząbek czosnku
  • 1 mała cebula
  • 1 puszka pomidorów
  • 200g fasoli z puszki (u mnie biała)
  • 4 jaja
  • 1 łyżka posiekanej bazylii
  • pół łyżeczki oregano
  • pieprz

Przygotowanie:

Cebulę drobno posiekać i zeszklić na patelni, odsunąć na bok. Podsmażyć posiekany czosnek przez pół minuty, dodać pomidory z puszki, podzielić je na mniejsze kawałki łopatką do mieszania. Dodać fasolę i wymieszać. Smażyć na patelni na sporym ogniu ok. 5 minut bez mieszania. Po tym czasie zrobić w pomidorowej masie "dziury" na jajka, wbić je, przykryć patelnię i smażyć 2,5 minuty do momentu ścięcia się białek. Zdjąć patelnię z ognia, posypać bazylią, doprawić oregano i pieprzem. Podawać od razu (najlepiej w głębokich talerzach). 

Smacznego!

Szarlotkowe muffiny owsiane


Niektórzy mówią, że w życiu nie można mieć wszystkiego. Może i czasem mają rację, ale na pewno nie w kwestii tego śniadania! 

Już kilkukrotnie wychwalałam na łamach tego bloga instytucję śniadania z piekarnika. Jest w tym coś naprawdę rozgrzewającego i dobrze nastrajającego na cały dzień. Anglicy też najwyraźniej tak uważali, gdy kilkadziesiąt lat temu stworzyli śniadaniowe breakfast muffins. Dobrze zbilansowane, w sam raz, by chwycić w łapkę i iść podbijać świat. Amerykanie oczywiście zrobili z nimi to, co z każdym innym daniem, czyli dodali tonę tłuszczu i cukru i tak powstały muffinowe bomby kaloryczne miłościwie panujące na półkach sklepowych... ale o tym kiedy indziej. Clue akapitu: śniadanie z piekarnika - to jest to!

Z kolei owsianka jest jednym z moich (i nie tylko moich) ulubionych posiłków na początek dnia. Prosta, szybka, niewymagająca dziwnych składników, zawsze smaczna. Do tego magiczne połączenie jabłek i cynamonu w każdej szanującej się szarlotce mówi samo za siebie. Łącząc te wszystkie aspekty powstaje śniadaniowy fenomen: muffiny o smaku szarlotki i wartościach odżywczych owsianki.

Wiele osób może zniechęcić konieczność pieczenia. Mnie z kolei zachęca, bo paradoksalnie zaoszczędza czas rano. A rano czas to pieniądz! Wystarczy wygospodarować 10 minut poprzedniego wieczoru, po pół godzinie wyjąć z piekarnika, powstrzymać się od ich natychmiastowego spałaszowania, a przez kolejne 2 poranki cieszyć się czekającym na nas śniadaniem. Smakuje dobrze zarówno na ciepło, jak i na zimno, więc przy napiętym planie można zjeść muffiny po drodze do pracy czy szkoły, a w luźniejsze dni podgrzać kilka minut w piekarniku. 

Myślę, że to również fajny sposób na zdrowe śniadanie dla dzieci. W końcu to ciastka na śniadanie!
A jeśli nie na śniadanie, to na podwieczorek do kawy - w końcu jeden muffin to tylko 140 bardzo wartościowych kalorii (w przeciwieństwie do wspomnianego amerykańskiego odpowiednika).

Szarlotkowe muffiny owsiane
Porcje: 2
429 kcal
BWT 17/73/9
Czas przygotowania: 10 minut + 30 minut pieczenia

Składniki:
  • 125 g jogurtu
  • pół szklanki mleka
  • 2 jajka
  • cynamon (ćwierć lub pół łyżeczki, zależnie od upodobań)
  • 1 łyżka miodu
  • 4 łyżki rodzynek
  • 80 g płatków owsianych
  • 1 spore jabłko obrane i pokrojone w kostkę
Przygotowanie:

Rozgrzać piekarnik do 180 stopni.
Jogurt, mleko, jajka, cynamon i miód dobrze wymieszać w misce.
Dodać resztę składników i wymieszać (można odłożyć kilka rodzynek, by ozdobić nimi wierzch muffinek).
Przełożyć do foremek lub kokilek - korzystałam z silikonowych, masy wystarczyło na 6 foremek.
Piec 30 minut.

Porcja to połowa przepisu, więc w moim przypadku 3 muffiny.


Inspiracja.
Smacznego!



Nocna owsianka DIY


Motywy DIY są bardzo popularne od wielu lat (dla niewtajemniczonych rozwinięcie skrótu na obrazku poniżej). W kuchni większość osób kieruje się nim na co dzień, wrzucając na talerz to, co akurat zalega w lodówce. Dzisiejszą propozycję również można zakwalifikować do tej grupy, jako że jedynym, czym należy kierować się przy jej przygotowywaniu, to inwencja twórcza i dostępne składniki. Bierzemy to, co mamy pod ręką i zamieniamy w pyszną i niezwykle wartościową owsiankę, która posmakuje każdemu - w końcu dodane są nasze ulubione składniki (zakładając, że właśnie takie trzymamy w domu).

Owsiankę robimy wieczorem i wstawiamy do lodówki (polecam słoiki), a rano jemy na zimno. To kolejne śniadanie, które jest idealne dla śpiochów lub tych, którym rano zwyczajnie się spieszy. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, żeby przygotować ją rano i to w dodatku na ciepło - wystarczy wszystkie składniki wrzucić do garnka i podgrzać. Jedyne, czego nie polecam, to owsianki na zimno bez odstania w lodówce.

Owsianka ze zdjęcia składała się z mieszaniny płatków jaglanych, owsianych i muesli, mleka migdałowego, wiśni, czereśni i jagód, chia, otrębów, wiórek kokosowych i miodu (ok. 380 kcal). Pycha!

Do przepisu nie dodaję odnośnika do listy zakupów, bo zakładając, że utrzymujemy jakiekolwiek zapasy w domu, to bez problemu zrobimy ją zawsze z tych składników, które akurat mamy.

PS. Trzymajcie kciuki, dzisiaj pierwszy raz piekę chleb na prawdziwym zakwasie :)


Jaglanka bananowa z masłem orzechowym



Dałam Wam odpocząć jeden wpis od śniadań, ale na tym koniec! Wracam z nie byle czym, bo ze słodką bombą o smaku banana i masła orzechowego. Kto nigdy nie próbował tego połączenia, ten odkryje nowe horyzonty kulinarne.

Nie jest to lekkie śniadanie, a wręcz należy do gatunku tych, po których głód nam nie grozi przez długi czas. Fajne przez porannym treningiem lub innymi wyzwaniami, które wymagają wzmożonego wysiłku zarówno fizycznego, jak i umysłowego.

Chociaż masło orzechowe jest bardzo wartościowym składnikiem, to jednak jest mocno kaloryczne i bogate w tłuszcze - dobre, ale jednak tłuszcze. Dlatego zamiast oryginalnego produktu do jaglanki dodałam PB2 (więcej informacji tutaj). Z powodzeniem można je oczywiście zastąpić łyżką zwykłego masła. Przy okazji dodam, że masło masłu nierówne - patrzmy na to, co reprezentuje sobą produkt, który bierzemy z półki sklepowej. Omijamy szerokim łukiem wersje light i kombinacje z kawałkami orzechów lub innymi dodatkami.

"Wisienką na torcie" są orzechy brazylijskie - mój ulubiony rodzaj. Są bogate w selen, który wcale nie tak łatwo znaleźć w innych produktach w takiej ilości (1 orzech wystarczy, by pokryć dzienne zapotrzebowanie), kwasy omega-6, witaminy z grupy B, kompletne białko i wiele innych składników mineralnych - suplement diety w wersji naturalnej.

Razowa lasagne z kurczakiem i pieczarkami + filmik!



Jako jedno z najbardziej popularnych dań kuchni włoskiej, lazania niezbyt kojarzy się z lekkim posiłkiem. Wystarczy jednak troszkę pokombinować, a raczej - zrezygnować z kilku niepożądanych składników i dodać więcej tych wartościowych, żeby danie zyskało stuprocentową rekomendację W&H!

Serdecznie przepraszam Was za zdjęcia robione kalkulatorem... oświetlenie mam tragiczne, aparat w telefonie, statywu brak. To, jak umocowałam telefon, żeby nakręcić film, pozostanie tajemnicą na wieki! Lepszy aparat już jest w drodze, poza tym postaram się fotografować i kręcić w dzień. I oczywiście dokształcać się w tym zakresie.

Może i zdjęcia są kiepskie tragiczne, ale mam nadzieję, że dołączony filmik choć w małym stopniu zrekompensuje tę okrutną próbę, na którą wystawiłam Wasz zmysł estetyczny. Docelowo chciałabym taki filmik robić do każdego przepisu, ale póki nie mam dobrego sprzętu, to troszkę mija się to z celem - i tak będę musiała zrobić to samo, gdy lepszy aparat i statyw wpadną mi w ręce. Powinnam mieć taki stelaż jak Casey Neistat... a najchętniej całe jego studio.

Zatem nie wierzcie zdjęciom o tragicznej jakości (uwierzcie chociaż filmikowi) i  koniecznie zróbcie tę pyszną, zdrową lasagne :)